|
Na początku czerwca, w przedłużony weekend czerwcowy team Aquateka poświęcił na nurkowania w Bałtyku i Zatoce Gdańskiej. W poniedziałek dużą grupą nurków wybraliśmy na Zatokę. Pierwotnie miała być to wyprawa na Heweliusza, ale tym razem Bałtyk okazał się nieprzychylny i nie było to jego ostatnie „słowo” tego tygodnia. Podzieleni na dwie grupy, kursantów i turystów wrakowych pierwszego nurka wykonaliśmy z Jastarni na wraku łodzi podwodnej „Malutka”. Widoczność na 30 m była przyzwoita, ale duża grupa nurków i małe problemy techniczne nie pozwoliły nam na realizacje ćwiczeń wrakowych w 100%, za to Sławkowi udało się wykonać parę ciekawych zdjęć. Przed nami jednak, drugie nurkowanie i mieliśmy okazję nadrobić zaległości. W pełni się to udało na wraku „Bryzy” na którym nurkowaliśmy wypływając, ty razem, z Helu i tym razem, jedną grupą na łodzi Formoza. Nurkowie, a w szczególności kursanci, byli bardzo zadowoleni z nurkowań mimo fatalnej widoczności pod wodą. W środę i czwartek, już po raz trzeci w grupie nurków trimixowych, wybraliśmy się na organizowane przez Wojtka Jachnę nurkowania na Bałtyku. Jak co roku odwiedziliśmy wrak zaopatrzeniowca – Franken na 65m. Wykonaliśmy dwa nurkowania. Pierwsze na rufie, tym razem udało nam się dotrzeć do maszynowni i opłynąć całkiem dużą część. Drugie nurkowanie to nadbudówka, po nim możemy śmiało powiedzieć, że znamy już tą część wraku dobrze, a nawet bardzo dobrze. Warunki tym razem nas nie rozpieszczały, a w szczególności widoczność, powódź zrobiła „swoje”. W niedzielę był nasz ostatni dzień nurkowy, osłabieni brakiem Jacka, który w tym czasie prowadził sporą grupę nurków na Płotkach, odwiedziliśmy nową , jak dla nas, pozycję - wrak T5. Leży on w zakresie głębokości 63 -72 metry, nurkowanie to, jako że odbywało się po raz pierwszy, miało charakter bardziej rozpoznawczy. Z pełną stanowczością stwierdzam że warto go odwiedzić kilka razy, nie ma on „jeszcze” wielu śladów obecności nurków. Przez cały wyjazd warunki pogodowe mieliśmy bardzo zmienne, zarówno nad wodą ja i w wodzie. Temperatury powietrza od 12 do 24 stopni, wody od 12 do 4 stopni, do tego silny wiatr i prądy zarówno powierzchniowe jak i przy dnie. W poniedziałek rano słońce a popołudniu - ulewa. Bałtyk pokazał swoje prawdziwe oblicze, wymagającego nurkowiska, ale to nas tylko zachęca do następnej wizyty na głębokich jak i płytkich wrakach Bałtyku i Zatoki.
Autor: Dariusz "BOBER" Barański
|